Laserowa korekcja wzroku – negatywne opinie pacjentów

Może Ci się również spodoba

61 komentarzy

  1. Kalinka pisze:

    Ja z mojego doświadczenia mogę polecić, miałam wadę -4 poszlam do kliniki cmo laser, operowala mnie doktor Gadomska, po korekcji wszystko się wygoiło i chodzę bez okularów, nie miałam żadnych powikłań i nie żałuje swojej decyzji.

    • Krzysiek pisze:

      Hej Kalinka,

      Dzięki za komentarz! Miałbym kilka pytań:
      Jaką metodą byłaś operowana?
      Ile czasu trwało gojenie się oka, do momentu, gdy uzyskałaś pełną ostrość i odstawiłaś leki?
      I ostatnie – nie masz problemów z gorszym widzeniem w nocy, porównując do stanu przed operacją?
      Z góry dzięki!

      • Kalinka pisze:

        Miałam korekcję metodą EBK, wiesz co tak po 3 – 4 tygodniach chyba już byłop zupelnie dobrze, ale ponoć przy tej metodzie szybko się goi nie wiem jak inne. A co do widzenia w nocy no to wiesz że nawet tego jakoś nie sprawdzalam.. w nocy śpie heh no ale raczej nie mam! Wiesz nie należy od razu patrzeć na te złe opinie bo w większości korekcja kończy się dobrze:)

  2. AnnaM. pisze:

    Przeczytałam powyższe negatywne wpisy i aż mnie ciarki przeszły. Ta ostatnia opinia, gdzie Pan pisze, że miał korekcję przy wadzie +8, troche mnie zastanawia. Kto się podjął robienia korekcji przy takiej wadzie? Przecież są ograniczenia od -10 do +6. Osobiście jestem zadowolona z efektów zabiegu. Może dlatego, że miałam opercję w sprawdzonej klinice, która działa na rynku wiele lat i zajęli sie mną prawdziwi fachowcy.

  3. Jarek pisze:

    Witam.jestem ponad 4 lata po zabiegu.mialem wade -8 i astygmatyzm.nie pamietam jak sie nazywala metoda ale kosztowala 6 tys zl.wykonywany byl zabieg w klinice art life w Gdansku.osobiscie jestem bardzo zadowolony z zabiegu.z takiej wady zeszlo mi do zera.fakt,po zabiegu mialem poswiate wokol swiatel.nie pamietam po jakim czasie ten efekt zniknal.do tej pory widze bardzo dobrze.znam conajmniej 4 osoby po takich zabiegach i wszystkie sa zadowolone.ale moj brat mial 2 tygodnie temu zabieg metoda lasik.kosztowala 3 tys zl.i on ma komplikacje po zabiegu,widzi podwojnie.mowi ze gorzej niz przed zabiegiem.nic sie nie poprawia.czeka kazdego dnia na poprawe i nie nastepuje.powoli zaczyna popadac w depresje.boi sie,ze nie dopuszcza go do pracy z takim wzrokiem.zaluje,ze go zachecilem do tego zabiegu.mial robiony zabieg w Toruniu.trzymam za niego kciuki,zeby mu sie polepszylo.takze zalezy chyba jaka metoda i kto robi zabieg.

    • Krzysiek pisze:

      Cześć Jarek!
      Twoje doświadczenia, jak również Twoich znajomych, są pozytywne, więc nie dziwię się, że zachęcałeś brata do zabiegu. Faktem jest, że Twój brat mógł być operowany nawet na nowszym sprzęcie niż Ty, co jeszcze bardziej zwiększa szanse na udany zabieg. Nie sugeruj się ceną. Teraz ceny poszły bardzo w dół, bo na polskim rynku jest duża konkurencja, ale bardzo możliwe, że byliście operowani tą samą metodą. Lasik jest najpopularniejszy i jeżeli tylko pacjent nie ma przeciwwskazań np. “cienkiej rogówki”, to lekarze zalecają tę metodę. Twój brat jest jeszcze w fazie gojenia się rogówki, więc jak najbardziej ma prawo widzieć źle – nawet gorzej niż do tej pory. Przyjmuje się, że faza gojenia trwa około miesiąca, czasem dłużej. Ważne, żeby Twój brat przestrzegał zaleceń lekarzy, tzn. dawkował otrzymane leki i nie przemęczał tego oka, bo ono jest teraz bardzo wrażliwe na uszkodzenia i podatne na infekcje. U Ciebie mogło być podobnie, tylko że było to dawno, więc możesz tego nie pamiętać.
      Podsumowując, jest jeszcze za wcześnie, by coś wyrokować. Musicie się uzbroić w cierpliwość. Trzymam kciuki za Twojego brata, żeby mu się to oko dobrze zagoiło.
      Napisz jeszcze za jakiś czas, czy już jest ok, bo jest sporo osób, które przeszły laserową korekcję i też się martwią. Takie komentarze bardzo pomagają, zarówno tym, którzy są świeżo po operacji, jak i tym, którzy wciąż się wahają czy poddać się zabiegowi.

    • Witam. Ja też bym chciała ta operację właśnie w tej klinice. Pisze Pan że kosztowała 6 tys.. za jedno około czy w całości wyszło 6 tys? Mam podobną wadę wzroku, tyle że jedno około inaczej niż drugie i jestem ciekawa czy to ma jakiś wpływ na cenę. Bardzo proszę o odpowiedź

  4. Darek pisze:

    Jestem po zabiegu SBK LASIK 12 dni i widzę podwójnie do dali i bliży mam efekt halo masakra.jestem załamany i powoli wpadam w depresję bo myślę że to nie przejdzie.jeśli ktoś miał takie obiawy to napiszcie proszę .

  5. Karol pisze:

    Wpisy z 2005 roku; )

  6. Niewa pisze:

    Ja chciałam sobie właśnie zrobić ten zabieg bo mam bardzo mała wadę wzroku +0,5 i +1,75, ale chyba rezygnuje.
    Noszę okulary i nie lubię ich chodź mówią że wyglądamw nich fajnie, a zabieg to w sumie taki chyba kaprys.
    Za takie efekty po zabiegu to ja Dziękuję

  7. Marek pisze:

    Miałem laserową korektę wzroku w Gańsku Art Life nie polecam mam poważne komplikacje efekt hallo poświata nocna niewyraźne widzenie masakra czeka mnie dokorekta i mam depresję przez ten zabieg drugi raz bym tego nie zrobił

  8. No to macie wpis z 2016 roku – //celownik.net/laserowa-korekcja-wady-wzroku/ – To mój wpis. Jestem po zabiegu na jedno oko, dokładnie minął rok, poprawa tak minimalna, że prawie żadna i czeka mnie za miesiąc rekorekcja. Nikt nie mówi głośno o konsekwencjach i efektach ubocznych – ja odnotowuję wyraźnie zwiększoną wrażliwość oka, wrażenie piasku pod powieką, pieczenie, pulsowanie. Dyskomfort towarzyszy mi codziennie. Nie polecam zabiegu nikomu, kto ma małą wadę i dla których jest to kaprys. Nie polecam przede wszystkim przez to, że nie ma nigdy 100% gwarancji, że zaczniecie widzieć, a o efektach ubocznych nikt Wam głośno nie powie. Ja pytałam wprost lekarzy i dostawałam mgliste odpowiedzi. Nie zmienia to jednak faktu, że mam w gronie osoby, u ktorych zabieg się powiódł i efekty sobie chwalą. Ale to nie będzie dotyczyć każdego, zatem decyzja o zabiegu powinna być bardzo przemyślana, szczególnie że to drogi zabieg – na zabieg na jedno oko wydałam już 5 500 zł (Femtolasik), a czekają mnie jeszcze wizyty kontrolne.

  9. Przemek pisze:

    Witam jestem 5 m-cy po zabiegu w Łodzi metodą Lasek mam 47 lat , wada którą miałem to -5 dioptrii. Teraz mam -1 na jedno oko i -0,25 na drugie z tym że wada wciąż się zmienia raz jest do góry a potem do dołu. Najgorsze to przymglenia rogówki które mam w centrum w obu oczach, ponoć są odpowiedzialne za efekt halo który mam nawet w dzień bo światła aut mnie rażą. Brałem już sterydy Dexametazon i Lotemax ale nie widzę poprawy . Ostatnio jeden z lekarzy powiedział że oko goi się do roku , ale trzeba normalnie funkcjonować i pracować. To prawda że lekarze nie mówią o powikłaniach, bo wielu ludzi by zrezygnowało.Czy macie jakiś pomysł jak zlikwidować przymglenia ? Pozdrawiam wszystkich którzy mają podobne kłopoty.

    • Luki pisze:

      I jak po kolejnym roku? Mam podobnie co ty, u mnie minęły 4 miesiące. Wada z +3/+4 zeszła mi na 0,5/-0,25 ale gratis dostałem astygmatyzm.
      Ogólnie komfort widzenia skacze mi kilka razy w tygodniu (raz lepiej , raz gorzej).
      Kolejna wizyta za 3 miesiące i jak coś reoperacja.
      Poprawia się coś po tym roku?

  10. 26 lat pisze:

    Ja jestem miesiąc po zabiegu metodą Lasik w Gdyni… Bardzo żałuję, że się temu poddałam, czuję, jakbym zniszczyła sobie życie. Widzenie jest nieostre, zachodzi mgiełką, oczy i głowa bolą od ostrego światła, a po zmierzchu nie daję rady nawet czytać (przy sztucznym świetle), brak łez – nawet się nie wypłaczę… Oczywiście – znałam możliwe konsekwencje, ale były one zdecydowanie “umniejszane”. I zniosłabym skutki uboczne, gdybym mogła normalnie funkcjonować… Chciałam nie musieć nosić okularów, a teraz o nich marzę… Najgorsze jest jednak to, że operowali mi dalekowzroczność na oku lewym, która nie przeszkadzała mi aż tak bardzo, a teraz nagle mam dużą krótkowzroczność na drugim oku!! I ta owszem, już przeszkadza, bo o ile przy dalekowzr. oko może akomodować i uzyskuje się dobry obraz, o tyle w krótkowzr. już nie… Lekarze tam pozbywają się mnie jak problemu, nie słuchają, coś tam sobie mamroczą, że “dajmy czas, dajmy czas” – a ja chcę wiedzieć, skąd ta “nowa” wada, i to na poziomie -1.0 D, skoro jej nie było?!

  11. Sami pisze:

    Witam, miałem wykonany zabieg metoda lasik w zeszłym roku w [nazwa kliniki zmoderowana]. Z -3 i -4 skorygowali mi do coś koło -0.6 i -1.5 niby na początku wszystko okej lekarze mówili że to drugie oko z większą wada zostanie po roku za darmo zrekorektowane ale już na 3 wizycie kontrolnej widziałem że coś nie tak. Na lewe oko widzę jak przez gęsta mgle nie jestem w stanie przeczytać dużego szyldu przed sklepem ani rozpoznać z bliska twarzy. Ponadto nie mogę już nigdy nosić okularów i soczewek bo w żadnych nie widać wyraźnie. Wydałem 5tys złotych i doktor [nazwisko lekarza zmoderowane] zniszczył mi wzrok oraz życie, teraz rozkłada ręce nie wie co mi dolega tylko powiedział że nie mogę miej rekorekcja z powodu zbyt cienkiej rogówki. Straciłem pracę i nie mogę już pracować w zawodzie bo nie widzę oczy kropie 20 razy dziennie, na krople wydaje fortunę. Mam zamiar pozwać klinikę [nazwa kliniki zmoderowana] do sądu.

    • Rafał pisze:

      Współczuję 🙁 Jest gdzieś w świecie klinika która chyba za darmo pomaga ludziom po nieudanych zabiegach korekcji – poszukaj – mają stronę po angielsku (klinika jest albo gdzieś w USA albo w zach. Europie). Co do suchych oczu to polecam GENIALNE lekarstwo które daje nam natura za darmo – urynę. Uryna leczy wiele chorób oczu (i nie tylko). Zwijasz chusteczkę higieniczną w ciasny rulonik, sikasz na niego i potem zakrapiasz oczy. Ja tak pozbyłem się suchego oka po korekcji laserowej (zjechało mi z -6.5 D do -0.5 i poza słabszym widzeniem nocnym i suchym okiem przez 3 miesiące jestem b.zadowolony). Jak ktoś się brzydzi moczu albo jest zdziwiony, niech poczyta o urynoterapii. Niestety nie mówi się o tym bo to darmowe i nie po drodze koncernom.

    • Krzysiek pisze:

      @Sami – Twój komentarz został przeze mnie zmoderowany. Usunięte zostały dane firmy oraz lekarza, którego obwiniasz. Ponieważ są to poważne zarzuty, próbowałem się z Tobą skontaktować, aby potwierdzić fakty, ale nie dostałem odpowiedzi. Nie piszesz, kiedy dokładnie miała miejsce operacja, co pomogłoby ustalić fakty w klinice, która Cię operowała. Nie przedstawiasz się również z imienia i nazwiska (ale z nazwiska oskarżasz innych). Moderacja komentarza jest właśnie powodem tego, że nie byłem w stanie zweryfikować wiarygodności Twojej opinii.

  12. Monika pisze:

    Czytając artykuł i komentarze naprawdę można się zrazić ale to są chyba skrajne przypadki. Nie ma co ukrywać, że laserowa korekcja wzroku jest zabiegiem, który powinno się wykonywać tylko w sprawdzonym miejscu. Jest też parę przeciwwskazań – na przykład cukrzyca. Mój znajomy miał robioną korektę w Centre de la Vision i przed samą wizytą kwalifikacyjną musiał zaprzestać używania soczewek na dwa tygodnie. W jego przypadku odbyło się bez komplikacji, stosunkowo krótka rekonwalescencja (przestrzegał wszystkich zaleceń) i teraz widzi idealnie.

    • grzegorz pisze:

      Tylko które to sprawdzone miejsca? ja przed przeczytaniem negatywów stawiałem na optegr i artlife. Niby dobre a jednak w kilku przypadkach jest negatyw.

  13. Ela pisze:

    Ja jestem 3 lata po lasiku .Jestem zadowolona widzę ostro mam wyzerowane oczy ,a miałam prawie -6 .

  14. Przemek pisze:

    Skoro jest to strona z negatywnymi skutkami tych rzekomo udanych w 99% zabiegów to po co wpisy reklamowe z nazwą jakiejś kliniki, tak naprawdę odsetek niezadowolonych ludzi po korekcji jest dużo wyższy stąd tyle wpisów negatywnych, które w przeciwieństwie do tych reklamowych są prawdziwymi choć smutnymi historiami ludzi którzy po prostu szukają pomocy.

  15. Przemek. pisze:

    Wychodzi na to że to jest walka z wiatrakami znowu wpis reklamowy i hasło posiadam zniżki , pytanie po co to komu skoro Ci co piszą są już po operacjach niestety nieudanych. W ten sposób część klinik chce pomniejszyć ryzyko zepsucia jakości widzenia u potencjalnych klientów bo to dla nich dobry biznes szkoda, że kosztem ludzkiego zdrowia a tym bardziej tak istotnej sprawy jak wzrok.

  16. Artur pisze:

    mam takie pytanie wszystkich ktorzy mieli zabieg , np jak ja miałem -4 i -3 po zabiegu niby lewe oko jest ok, prawe za to widzę mgłę tak jakby wada tam była, jakas chyba mniejsza ostrość, kiepskie odczucie , cały czas mgłą, dlatego widzę mgłę, czy coś takiego mieliście, czy to zniknie jeśli tak to po jakim czasie.

    oraz inne pytanie, miałem -4 i -3 ale przed zabiegiem mogłem w przenośni nawlec igłę, teraz to o nawleczeniu igły mogę pomarzyć, nie widzę dziurki. to samo z drobnym drukiem na towarach i innych instrukcjach NIE MOGE PRZECZYTAĆ, czy wy też macie coś takiego że pogorszył się wzrok i zapewne + będę mial plusy , juz to sprawdzałem od ojca pożyczyłem okulary +2 i dziurkę w igle widziałem

  17. Adam pisze:

    Czy jest możliwe by nie wpisywali się ludzie którzy reklamują kliniki , dla tych co mają problemy po operacji , to nic nie wnosi. W nazwie jest; negatywne opinie pacjentów a nie portal reklamowy tych rzekomo bezpiecznych zabiegów, poczytajcie na angielskich stronach ile ludzi ma dosłownie codzienny koszmar z jakością widzenia.

    • Bogi pisze:

      A co w tym dziwnego, że pacjent, który jest zadowolony z zabiegu chce się pochwalić (i klinikę, w której się wyleczył)? Sam 9 miesięcy temu byłem operowany – zabieg trwał 7-8 minut (na oboje oczu). Parę minut później wyszedłem z sali, zdziwiony, nieco niepewny, ale już szczęśliwy – podszedłem do kasy. Sam byłem w stanie zapłacić – co prawda przez kilka dni wzrok mi się szybko męczył, czasem był mało ostry i czułem suchość oczu oraz (niewielki) światłowstręt – ale ból??? Nie! Lewe oko mam wyzerowane, prawe – ze śladowo nieostrym widzeniem – ale to z powodu mojej wrodzonej anizokorii, a nie błędu przy zabiegu. Reklamować kliniki nie będę. Powiem tylko, że zabieg robiłem u naszych sąsiadów. Klinikę znałem od 23 lat. Zrobiłem dokładny wywiad. Wiedziałem, jaki mają sprzęt i wybrałem możliwość zabiegu na laserze najwyższej jakości. Ryzyko – owszem – było, ale na pewno o wiele mniejsze, niż gdybym pojechał na leczenie gdzieś np. do Szczecina, korzystając z kuponu groupona, hehe! W końcu – to były moje oczy. Jak spadać – to z wysokiego konia! 🙂

      • Adam pisze:

        To że się tobie udało to twoje szczęście ale pomyliłeś strony bo w nazwie tej strony jest NAPISANE NEGATYWNE OPINIE PACJENTÓW.

  18. zxc pisze:

    Muszę codziennie zakraplać oczy, na leczenie wydałem już więcej niż na zabieg, straciłem pracę dwa razy przez problemy z oczami, widzę raz lepiej raz gorzej, ciągły ból oczu, suchość i nadwrażliwość (zwłaszcza zimą), alergie, infekcje, ciągłe zapalenie brzegów powiek, popsute gruczoły Meiboma, mroczki, halo, trudności w prowadzeniu nocą, oglądaniu filmów w kinie, siedzeniu długo przed komputerem, depresja, myśli samobójcze.

  19. załamana pisze:

    Jestem kolejnym przypadkiem komplikacji po laserowej korekcji wzroku. Przed pierwszym zabiegiem moja wada wynosiła ok +4 do tego cylindry. Po LASIKu wada początkowo wyniosła +1 i stopniowo postępowała aż do +3. Sama wada nie przeszkadzała mi (przed zabiegiem potrafiłam normalnie funkcjonować bez okularów przy +4). Po zabiegu miałam jednak tak wysuszone oczy i przymglone widzenie, na które nie pomagały żadne krople. Lekarze tłumaczyli brak ostrości wzroku tym, że moja wada postępowała zbyt szybko. Namówili mnie na rekorekcję, która miała rozwiązać problem. To był kolejny błąd. Obecnie mam tak niestabilne widzenie (na każdej kontroli wychodzi co innego od -1,5 do +2). Kolejny lekarze rozkładają ręce przy moim przymglonym widzeniu. Nikt nie ma pojęcia jak się za to zabrać. Wypróbowałam już mnóstwo kropli, miałam wstawiane zatyczki do punktów łzowych, jednak nic w pełni nie przyniosło mi komfortu widzenia. Nie mam już pojęcia co robić… Jedna z lekarek powiedziała mi, że mam tak podziurawioną rogówkę, że być może nigdy nie wyleczę jej do końca. Jestem załamana. Lasik miał być sposobem na pozbycie się soczewek i okularów. Całe życie miało być przede mną. Przeklinam jednak ten dzień, w którym zdecydowałam się na ten zabieg. 3 lata życia wyciągnięte z życiorysu i tysiące już chyba złotych wydanych na wizyty, zabiegi i krople…

    • Adam pisze:

      Bardzo CI współczuje bo wiem co to znaczy ciągłe złe widzenie , a próbowałaś w Katowicach na Ceglanej byłem tam dziś, jestem 1,5 roku po Laseku i też lipa bo wciąż rażą mnie światla. Powiedzieli że to kwestia suchych rogówek i przepisali żele do oczu nie krople. Może warto wziąć skierowanie od swojego okulisty i spróbować na NFZ. Powodzenia.

  20. bozena pisze:

    JESTEM POL ROKU PO ZABIEGU DUZY ASTYGMATYZM
    NIE MAM PRZYMGLEN MOGE JEZDZIC W NOCY SAMOCHODEM NAPRAWDE DOBRZE WIDZE
    ALE NO WLASNIE W DZIEN RAŻĄ MNIE NAWET CHMURY O SŁOŃCU NIE WSPOMNE DRAMAT OCZY SZYBKO SIE MECZA
    BEZ CIEMNYCH OKULAROW ANI RUSZ DOKTOR MOWI TO NORMALNE ZE RAZI MNIE SLONCE BO WCZESNIEJ CHRONILY MNIE OKULARY A JA SIE PYTAM PRZECIEZ NIE BYLY CIEMNE TO JAK MOGLY CHRONIC MNIE PRZED SŁOŃCEM POCZUŁAM SIE JAK KRETYNKA
    PO ZABIEGU NAJLEPIEJ CZUJE SIE PO CIEMKU WTEDY NIC MI W OCZY NIE DOLEGA CIAGLE PIECZENIE I PODRAZNIENIA POWIEK POMIMO STOSOWAANIA KROPLI ZELOW I MASCI DAJA ULGE NA CHWILE DRAMAT

  21. Andrzej pisze:

    Jestem po zabiegu EBK nadwzrocznosci 17 stycznia 2018 roku na dzien dzisiejszy czyli 13.03 .2018 rozdwojone widzenie i mgła zaczynaja mnie martwic

  22. bozena pisze:

    do andrzeja ja podwojnie widzialam przez okolo dwa tyg ale cien rzeczy czy osoby nawet teraz zdarza mi sie widziec ale nie przeszkadza to w widzeniu ja na szczescie nie mam przymglen za to duze cisnienie w jednym oku i dzienny swiatlowstret ktory nie mija ciemna noc najlepsza niestety po ebk trzeba czekac najmniej pol roku na efekty wiec masz jeszcze duzo czasu na zamartwianie oszczedzaj oczy

  23. bozena pisze:

    napisz czy juz troche lepiej zoczami

  24. Asia pisze:

    Robilam lasik w 2014 r w gdyni. Mialam bardzo duza wade, -10, zjechali mi prawie do zera choc mowili ze zejdzie ok 8 D. No ale efekt jest koszmarny. Pomijajac gwiazdki zamiast swiatelek czy po prostu odbic swiatel na roznych przedmiotach, poswiaty (lewe oko po lewej, prawe po prawej), najgorszy jest brak ostrosci do kazdej odleglosci. O ile w OP w miare koryguja to cylindry o tyle w OL nic. I na dodatek w tym lewym zaczelo mi sie dziwnie swiatlo rozpraszac, inaczej niz wczesniej. Jutro ide do okulisty, ktory sam robi lasery i sam jest po laserze. Mam w miare zaufanie. Ale boje sie co mi stwierdzi. W ogole laserowa korekcja to porazka, glownie z uwagi na brak dobrej kwalifikacji. Ja w ogole nie powinnam byc zakwalifikowana. Da sie z tym zyc. Depresja tez jest. I mysli samobojcze. Bo ja do tego jeszcze mam jaskre sie okazalo. Wiem mam jeszcze gorzej. Ale kochani musimy isc do przodu. Mi sie niedawno urodzilo dziecko. Trzeba zyc dla innych. Nie otaczaja nas sami zdrowi ludzie, nie porownujmy sie do nich. Trzeba znalezc jakas pasje, ktora trzyma przy zyciu i daje pozytywnego kopa. Ale fakt, mysle tez o pozwie sądowym. Moze ktos tu przetarl szlaki? Pozdrawiam serdecznie

    • Krzysiek pisze:

      Asia, masz rację, że kwalifikacja jest absolutnie najważniejsza. Jeżeli uważasz, że w Twoim przypadku w procesie kwalifikacji do zabiegu doszło do zaniedbań, to jak najbardziej masz prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Każdy przypadek jest inny, więc pewnie najlepiej będzie jak poszukasz prawnika, który weźmie Twój temat. Są tacy, którzy pobierają prowizję w przypadku sukcesu, więc to niekoniecznie muszą być duże koszty.

    • M. pisze:

      Pani Asiu, czy ja mogę prosić Panią o kontakt. Napisała Pani,że nie powinna w ogole być zakwalfikowana. Dlaczego Pani tak uważa?
      Jestem w podobnej sytuacji i rozważam operację. Chciałabym wiedzieć, czy jaskra mogla być konsekwencją operacji.

  25. mateusz pisze:

    Czy da się wyleczyć poprzez zabieg ten okropny efekt halo, który pozostał po laserowej korekcji? Czy jest to już nieuleczalne?

  26. Welma pisze:

    Napiszę i ja!
    Miałam zabieg robiony 27 czerwca 2018 roku. Zabieg metodą NTLT (najdroższa i podobno najlepsza) wykonany w klinice Libermedic, która współpracuje z Medicover. Sam zabieg, znaczy praca lasera trwała 40 sekund na jednym oku, więc nie było to bardzo inwazyjne. Po zabiegu prawie 2,5 tygodnia dochodziłam do siebie. Byłam załamana. Miałam podwójne widzenie, wszystko mi się rozmywało… ale lekarka uprzedzała mnie, że u mnie będzie to dłużej trwało, ponieważ miałam okropną suchocść oka – zaburzony film łzowy. Byłam załamana, bo nawet jak założyłam okulary swoje stare to i tak nie widziałam. Do pracy wróciłam normalnie jakoś po 3 tygodniach po zabiegu.
    Dzisiaj mija ponad miesiąc, widzę bardzo dobrze, ale lekarz twierdzi, że wyostrzać będzie się jeszcze do 6 miesięcy po zabiegu. Walczę z suchością oka stosując krople. Jednak z każdym dniem stosuje ich mniej, a wzrok się nie pogarsza.
    Nojgorsze były trzy dni po zabiegu, ból, pieczenie, łzawienie, światłowstręt, ból głowy… i ciągła senność. Jednak podsumowując cały proces, dzisiaj mogę powiedzieć, że warto. Budzę się rano i wszystko widzę wyraźnie, nie myślę o zakładaniu soczewek i okularów.
    Pracować mogę normalnie przy komputerze.

  27. Jadwiga pisze:

    Jestem 3 dobe po EBK
    Pierwsza była koszmarem, nie byłam w stanie funkcjonować-taki ból, opuchnięte powieki
    Od wczoraj nic nmie nie boli, mam jeszcze suche oczy ale to chyba wina soczewek opatrunkowych
    Widzenie jest przymglone a i tak lepsze jak pezed zabiegiem przy prawie -11 na oboje oczu
    Wiem że prawdopodobnie zostanie mi wada cząstkowa i niedowidzenie ale w moimi przypadku to i tak sukces
    Ponadto będę zadowolona jak niedowidzenie przestanie postępować(u mnie spowodowane taką wadą wzroku) i zregeneruje się rogowka po 20stu latach noszenia soczewek kontaktowych
    Dam znać co dalej za kilka dni

  28. Jadwiga pisze:

    Byłam dziś na kontroli, zdjęto mi soczewki ochronne (już troche przeszkadzały)
    Lewe oko ładnie się goi, prawe troche gorzej
    Obecnie mam -2.25 na lewym i jeszcze -3.5 na prawym ale powiedzieli że to nie jest wiarygodnie bo z taką wadą za daleko czytam
    Czekam wiec dalej, następne badanie 29 sierpnia
    Szkoda tylko że jeszcze nie moge prowadzić samochodu ale mam nadzieje że za jakiś tydzień będą mogli mi dobrać okularki do tej wady resztkowej i tak byłam na nią przygotowana

  29. Jadwiga pisze:

    I kolejna kontrola za mną
    Dostałam sterydy bo moje prawe oko nadal nie chce się prawidłowo zagoic
    Widze już całkiem dobrze, chyba nawet lepiej jak przed zabiegiem no ale jest ale…. bo tylko lewym
    Prawe jest dużo słabsze i mam podwójne widzenie świateł w nocy jak nim patrze
    Kolejna wizyta za miesiąc

  30. Konrad pisze:

    Jestem 8 miesięcy po Femtolasik i szczerze nie polecam !!!. Oczy cały czas czerwone bolą najgorzej jest w nocy i rano . Rano z godzine widzenie przez mgłę , starburst hallo i inne wynalazki i to jakby miał to bym jeszcze przeżył ale pod wpływem ciśnienia w oczach zrobiły mi eye floaters, trakcje ciała szklistego czyli każde odwrócenie wzroku powoduje w polu widzenia pełno kropek lini i firanek przelatujących non stop dodatkowo z minusów zrobił się dodatni astygmatyzm którego mój mózg nie toleruje i mam wieczne zawroty głowy

  31. Damq pisze:

    Oślepione światłem

    O niebezpieczeństwach związanych z chirurgią laserową stało się głośno po tym, jak Mel B, dawna członkini zespołu Spice Girls, przyznała, że jest niewidoma na jedno oko w wyniku zabiegu laserowej korekcji wzroku.

    – Operacja była tak nieudana, że nie widzę zupełnie na lewe oko – powiedziała.

    Jedynym wyjściem jest dla niej oczekiwanie na przeszczep rogówki, w trakcie którego część jej gałki ocznej zostanie zastąpiona tkanką pobraną od niedawno zmarłego dawcy.

    Sasha Rodoy była krótkowidzem w stopniu umiarkowanym i zakładała okulary tylko do czytania z bliska, ale w 2011 r. postanowiła poddać się zabiegowi chirurgicznemu. Teraz potrzebuje okularów przez cały czas, nie tylko do czytania i na średnie odległości, ale także do prowadzenia samochodu. Poza tym cierpi na długą listę skutków ubocznych utrudniających widzenie, takich jak suchość oczu, rozbłyski wokół świateł w nocy i utrata postrzegania głębi.

    Na stronie internetowej Lasik Complications pewna kobieta, która poddała się zabiegowi w 2006 r., opisuje, jak około roku później doznała odkształcenia rogówek obu oczu. W 2008 r., chcąc skorygować nieprawidłowy kształt rogówek, poddała się kolejnemu zabiegowi chirurgicznemu, zwanemu keratoplastyką przewodzeniową (CK). W 2014 r. prawy płatek rogówki uległ przemieszczeniu i w rogówce pojawiła się perforacja. By ratować wzrok pacjentki, dokonano przeszczepu rogówki, po którym niezbędne stało się stosowanie kropli sterydowych, zapobiegających jego odrzuceniu.

    To z kolei wywołało w prawym oku znaczny wzrost ciśnienia śródgałkowego, grożący jaskrą. W celu obniżenia ciśnienia w oku umieszczono chirurgicznie implant drenujący, powodując przy tym nieodwracalne uszkodzenie nerwu wzrokowego. Pacjentka nie widzi teraz zupełnie na prawe oko. Strona Lasik Complications nazwała ten przypadek „efektem domina po niepotrzebnym zabiegu chirurgii refrakcyjnej”

    Źródło: //oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/3029-laserowa-korekcja-wzroku-czy-jest-bezpieczna

  32. Kamila pisze:

    Jestem 8 miesięcy po zabiegu metodą femto lasik. Zabieg zniszczył mi życie 🙁 Przeklinam dzień, w którym dałam się tak skrzywdzić. I jeszcze głupia za to zapłaciłam… Miałam dużą krótkowzroczność i astygmatyzm. Po zabiegu mam nadal krótkowzroczność (chociaż oczywiście dużo mniejszą) i nadal astygmatyzm. Od dnia zabiegu codziennie boli mnie głowa. W maju b.r. wylądowałam na SOR, zabrała mnie karetka, bo z bólu zemdlałam. Mam problem z patrzeniem i trzymaniem oczu otwartych. Funkcjonuję jako tako tylko w godzinach dopołudniowych, potem muszę zamykać lewe oko, bo patrzenie na dwoje oczu jest niemożliwe. W prawym oku ciągle mi coś miga, w lewym mam uczucie ciała obcego. Mam ciągłe zawroty głowy, muszę wysilać wszystkie mięśnie twarzy, żeby utrzymać otwarte powieki. Do tego dochodzi straszna suchość oczu (zwłaszcza lewego). Być może to właśnie niedostateczne nawilżenie powoduje moje dolegliwości. Nie wiem. Nikt tego nie wie. Strasznie się męczę. Mam myśli samobójcze, lęki i problemy ze snem. Jestem zrozpaczona:-( Na wizyty lekrskie, badania, krople, maści nie wiem ile już wydałam pieniędzy. A do pracy przecież jestem niezdolna… W moim przypadku nie poinformowano mnie, że choroby tarczycy zwiększają w znacznym stopniu ryzyko powikłań i nieudanej korekcji. Nie powiedziano mi również, że tuż przed zabiegiem powinnam zrobić badania na tarczycę i zasiegnąć porady endokrynologa. Nie powiedziano mi również, że w ciągu pół roku po zabiegu nie wolno zmieniać dawki hormonów. Teraz niby próbują mi pomóc, ale tak naprawdę polega to na wypisywaniu recept na kolejne maści i krople, za które to ja muszę zapłacić, a które i tak nic nie dają. Mogłabym tak jeszcze długo o samej kwalifikacji, o zabiegu i jego skutkach. I nie byłoby to NIC dobrego. Przestrzegam Was: zastanówcie się głeboko nad tym, czy warto. Ja wiem, wiekszość pacjentów jest zadowolona. Ale ja też byłam pewna, że znajdę się wśród nich… Nie wiem co zrobić, zastanawiam się nad pozwem sądowym, ale na razie nie mam na to ani siły, ani pieniędzy. Najbardziej chciałabym odzyskać moją starą wadę i móc ubrać soczewki, na które tak bardzo dawniej narzekałam…

    • Makitatymbark pisze:

      Hejka mam ten sam problem 2 lata po femtolasiku . Miga ci światło bo na 100% masz PVD -Posterior Vitreous Detachment (tyle oderwanie ciała szklistego od siatkówki ). Lekarze nie potrafią tego zdiagnozować w moim przypadku przestało migać dopiero po 2 latach ale potem pojawiały się męty. Co do bólu nie szukaj standardowych kropli bo to i tak nie pomoże. Najpierw zrób meibonografie, bo może masz dysfunkcję gruczołów meibona (na 90% masz ) Na oku są trzy warstwy łez pierwsza wrasta mucynowa ,druga wodna trzecia olejowa (tłuszczona ) i właśnie za warstwę tłuszczową odpowiadają gruczoły meibona . Ta warstwa przytrzymuje warstwę wodną na oczach, jeżeli nie masz warstwy tłuszczowej możesz kropić tonę kropel a one i tak spadną. W tym przypadku dobry będzie zabieg c-eye (naświetlanie powiek żeby odblokować gruczoły meibona ) Następnie spróbuj kropel AST – Analogus serum tear ( krople z własnej krwi mówiąc w skrócie
      wiem że to brzmi tragicznie ale jeżeli masz chorobę autoimmunologiczną np: Hashimoto to tylko takie krople ci uratują życie . Lekarze bardzo dobrze wiedzą jakie są przeciwwskazania a i tak robią te operacje bo liczy się tylko pieniądz. Jak masz pytania to pisz

      • Kamila pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Niestety jest coraz gorzej. Jestem załamana. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Nie mam pieniędzy na krople, o których piszesz. Nie stać mnie już na jakiekolwiek leczenie. Razem z mężem znaleźliśmy kancelarię prawną specjalizującą się w takich sprawach. Rozeznanie robią za darmo. Jeżeli okaże się, że podejmą się tej sprawy napiszę o tym. Niestety, trzeba czekać parę tygodni. Nie wiem, czy wytrzymam. Mam ochotę zasnąć i już się nie obudzić

        • Paula pisze:

          Hej. Trzymaj się. Ja na skutek lektury komentarzy zrezygnowałam z femtolasik.. Może pomyślę o soczewkach fakijnych za jakis czas. Miałam dość cienką rogowkę, no i jeszcze Hashimoto, na 4 mce przed planowanym zabiegiem rozpoczęłam branie euthyroxu. Przeraziły mnie możliwe konsekwencje. Przeczytałam na angielskiej stronie, ze rogówka już na zawsze pozostaje słabsza, jest też wieksze ryzyko zaćmy i jaskry.

          Kamilo, może jeszcze będzie lepiej. Wciąz masz bóle głowy? Może na suchośc oczu pomoże ci maseczka Posiforlid (koszt 30zł), oraz higiena brzegów powiek, mi to baaaaardzo pomogło.
          Pisz co dalej w twojej sprawie. Trzymam kciuki. Myślałaś o pójściu do mediów?

          • Kamila pisze:

            Jest nadal źle. Jest bardzo źle Tracę już siły.. W klinice próbują mi pomóc, ale mam wrażenie, że sami są zagubieni i błądzą we mgle. Ja próbuję żyć, ale w sumie to straciłam na to całą chęć. Strasznie się męczę. Idę do neurologa w środę. W nim cała moja nadzieja. Dziękuję komentującym za zainteresowanie. To podnosi trochę na duchu. Pozdrawiam. Cieszcie się życiem i zdrowiem. Zdrowie jest najważniejsze. Ja już to wiem…

        • Makitatymbark pisze:

          ”Mam ochotę zasnąć i już się nie obudzić” Jak to to dobrze znam , jak jato cholernie dodrze znam. U mnie jest coraz gorzej
          Ból mi zszedł dopiero po niecałych dwóch latach , ale mam ciągły światłowstręt do wszystkiego podwójne widzenie glare hallo starburst problem z mięśniami oka , oko suche jak wiór i najgorsze męty tego jest wszędzie nawet się czytać nie da po masz tego wszędzie jakby ci ktoś brokat do oka nasypał
          Nie potrafię sterować tymi oczami wieczne zezy , oczopląsy nawet powiekami nie mogę sterować kiedy je zamykam zaraz same się otwierają
          Powiem z pełną świadomością że dałbym sobie odciąć rękę żeby cofnąć ten cholerny femtolasik
          //www.youtube.com/watch?v=86Jmy-DCibk

          • Kamila pisze:

            Jak sobie radzisz? Klinika, w ktorej robileś zabieg pomaga jakoś? Mnie przy życiu trzyma rodzina i sport. Kiedy mam gorsze dni i nie mam siły na ćwiczenia to tylko myśl o rodzinie mnie do czegokolwiek motywuje…

  33. Remia pisze:

    Szukam osób, którym zabieg się nie udał, mają powikłania lub jakiekolwiek dolegliwości po zabiegu. Piszcie na adres [email protected]

  34. AA pisze:

    Hej,
    jestem po 3 miesiącach od zabiegu metodą Lentivu. Strasznie żałuję. Miałam wadę -1.75. Przez miesiąc po zabiegu nie widziałam wyraźnie przez suchość oka. Potem zaczęłam widzieć (chociaż tyle dobrze), ale pozostał mi efekt uboczny mroczków/mgły przed oczami. Lekarka robiła wszystkie możliwe badania i powiedziała, że nie potrafi wytłumaczyć, z czego to wynika i nie umie mi pomóc – liczy, że przejdzie. Ja jestem załamana. Wyobraźcie sobie przez całe życie widzieć przez mgłę… I tak dobrze, że widzę i mogę pracować. Czytam inne komentarze, to aż mnie ciarki biorą. Żałuję, że byłam taka głupia i się tego podjęłam. Zmyliły mnie pozytywne komentarze znajomych…. Niestety, nigdy nie wiesz, czy to nie Ty będziesz tym niezadowolonym. Ja mam poczucie, że się okaleczyłam za 8000 zł plus koszty pooperacyjne.

  35. Ewelina pisze:

    Cholerka przez przypadek tu trafiłam, praktycznie to byłam gotowa zapłacić teoretycznie i tak niska kwotę za wyrzucenie okularów jak i swobodę. Moja wada to tylko -0,75/-1,0 , więc też mój kaprys i kwestia wygody… teraz jednak chyba nie zaryzykuje czytając wasze komentarze, jest mi bardzo przykro i życzę każdemu z was poprawy oraz dziękuję pomimo wszystko za wasze historie…

    • Zizi pisze:

      Jestem juz 2 lata po korekcie femtolasik wady -2,5 i -3,75 w jednej z londynskich klinik z yak zwanej Harely Street. Kochani jesli moj post pomoze choc jednej osobie to bylo warto. Gdybym tylko mogla cofnac czas, oddalabym wiele zeby ten dzien nigdy sie nie wydarzyl. Stracilam wzrok bezpowrotnie w mojej ocenie do 30% ( wrazenie pustych pikseli, bialego sniegu, przez ktory musi przebujac sie wzrok) . Wzrok jest duzo gorszy wieczorem, sen z powiek spedza mi ogromna ilosc metow na oku tzw. floaters, ktore wedruja po moim oku jak szalone ( skutek uboczny, mechaniczny lasera) i zaburzaja widzenie.
      Jedno oko wymaga dodatkowej korekty rowniez astygmatyzm nie zostal skorygowany poprawnie. Bije sie z myslamy czy ryzykowac jeszcze bardziej czy zostac z kochanymi okularami i nie przechodzic tego piekla. Moj komfort zycia bardzo sie zmienil, depresja, na poczatku nawet mysli te najgorsze.
      Jesli ktos z Was jeszcze nie jest zdecydowany, naprawde zapewniam Was, zamienilabym sie z Wami w kazdym momencie. Ja juz nie moge cofnac czasu….
      Dobrych dezyzji, trzymajcie sie cieplo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *